• Wpisów: 38
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 141 dni temu, 22:26
  • Licznik odwiedzin: 3 672 / 268 dni
 
kinara
 
Wszyscy mówią ,że będzie lepiej. Jakoś się ułoży. Tyle razy słyszałam te brednie i na prawdę chciałabym w nie wierzyć. Chciałabym wierzyć ,że będzie lepiej. Ale nie mogę. Jestem realistką  ,na swoje nieszczęście.
Coraz częściej płacze, coraz częściej budze się w środku nocy i nie mogę spać, mimo ,że tego bardzo potrzebuję ,bo w tygodniu zawalam noce nad nauką .Coraz częsciej nie mogę wstać z łóżka chociaż bym chciała. Koleżanki mają do mnie pretensje ,że nigdzie z nimi nie chce wyjść ,ale nie wiedzą ,że poprostu nie jestem w stanie.
Odkąd przestał do mnie pisać nie mam nikogo komu mogę powiedzieć jak na prawdę się czuję, obiecałam sobie ,że nie będę obarczać nikogo swoimi problemami, nie zasługuję na to by ktoś martwił się o mnie. Trochę samotnie się czuję, brakuje mi przyjaciela ale póki co nie jestem w stanie zawierać nowych znajomości. To dosyć trudne kiedy nie wychodzi się z domu.
Muzyka tylko mnie dobija, zresztą tak jak rysowanie. Znowu 2 tygodnie nie grałam na gitarze ale nie mogę się zmobilizować do wstania nie wspominając o sięgnięciu po gitarę.
Ale przecież "będzie lepiej"./dzień 4-staram się/KINARA

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego