• Wpisów:38
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:104 dni temu
  • Licznik odwiedzin:3 547 / 230 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Długo zbierałam się do napisania tego posta, w zasadzie piszę go któryś raz i niewiedzieć czemu ciągle kasuje to co napisałam.
Nie czuje się za dobrze, w zasadzie liczyłam trochę na to, że po przerwie od bloga będzie trochę lepiej, że może przestanę się nad sobą użalać i brak hejtów
jakoś zmieni dość depresyjny nastrój.Ale nic z tego.Niestety cały czas żyję i nie wiele się u mnie zmieniło- liczę na to, że szoła szybko się skończy, bo nie
wytrzymuję.Kończy się weekend i mam szczerą nadzieję, że czas do końca czerwca w miarę szybko minie.Na razie tyle, trzymajcie się miśki cieplutko/4dni/KINARA
  • awatar Gość: obudź się dziołch bo łyken się nie kończy tylko już dawno się skończył a ty dopiero się obudziłaś? A skuneś ty wgl jest?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Znowu troche zlałam bloga ...pomyśleć że założyłam go 106 dni temu...no nic ...w tym tygodniu wypadają mi aż 4 matematyki!
Jutro dostane dwie jedynki ale jebać fizyke i polski.
Mam dosyć, troche dużo pije - i jak żałośnie nie brzmi to w ustach siedemnastolatki to tak własnie jest.Sezon na osiemnastki się otwiera ,ale ja na nie nie chodze, nie lubie ludzi.Ostatnio pije tylko w domu, sama.I troche się dołuje, coraz bardziej.Próbuje walczyć , pytanie czy i ile czasu dam radę?/3 dni/
  • awatar Kinara: @gość: Mam glęboko czy mi wierzysz mój uroczy gościu.
  • awatar Gość: ta już ci uwierzymy, ta na pewno tak jest XDDDD Weź dziecko nie rób z siebie pajaca tylko do nauki, tak jak zawsze do tej pory. A alko to się napijesz jak skończysz 18 lat i ci mamusia pozwoli szampana spróbować hahahahahaha
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

...

Znowu sporo czasu mnie tu nie było, przepraszam.
Trochę się gubię, coraz bardziej.Potrafię udawać ,że jest dobrze, do tego stopnia że nawet mi udaje się w to uwierzyć- ale depresja wraca wtedy ze zdwojoną siłą.
Zbliża się wielkanoc, muszę się uczyć, ale nie mam na to siły...
Całe szczęście moja babcia ma głęboko w dupie ,że nie jem mięsa więc nie będę miała specjalnego problemu przez to że prawie nic nie jem ...
Trzymajcie się miśki /3dni/
 

 
Cześć miśki,
znowu mam dosyć nie byłam od wtorku w szkole i jutro też nie idę...muszę nauczyć się na piątkowy sprawdzian z matematyki.
Nienawidzę swojego pierdolonego życia, staram się być lepsza, nie myśleć o cięciu się...
...pod koniec tego zajebistego tygodnia stracę wszystkie włosy, mam szczerą nadzieję że bóg nie istnieje - w przeciwnym razie jest okrutny.Nie wiem jak pokaże się w szkole, autentycznie, ryczę bez przerwy od dwóch dni.
Trzymajcie się/0 dni/KINARA
  • awatar Nuttkaa: Moze skozystaj z pomocy psychologa alno pogadaj z kims z rodziny przyjaciol.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzień kobiet to była dla mnie jedna wielka porażka, zresztą, podobnie jak dzisiaj...
Nie daje rady i potrzebuje kogoś do pogadania z drugiej strony zdaje sobie sprawę z tego ,że nie zasługuję na to by ktoś poświęcał dla mnie czas i nie chce sprawiać ,że ktoś poczuje się za mnie odpowiedzialny.
Mam strasznego doła od ostatnich kilku dni, większego niż zwykle.
Dzisiaj popłakałam się w szkole, bo nie mogłam wytrzymać, oczywiście wybrnęłam z tego jakoś ale nie w tym rzecz, chodzi o to ,że nie wiem ile czasu będę jeszcze w stanie udawać szczęśliwą.
/0 dni- przepraszam/KINARA
 

 
Znowu to samo, brakuje mi czasu, na wszystko, nawet nie myślę o czymkolwiek co można byłoby zaliczyć do swego rodzaju hobby.
Sama jestem sobie winna, to ja wybrałam szkołę, licząc się z tym że codziennie spędzam cztery godziny na dojechaniu do szkoły i z powrotem do domu.
Dziś miałam tak chujowy dzień ,że myślałam,że już gorzej być nie może, ale spokojnie przekonałam się ,że jednak może ...
/przepraszam-0dni/
 

 
Nie mogę wytrzymać, ten tydzień nawet na dobrą sprawę jeszcze się nie zaczął a ja już marzę tylko o weekendzie.
Jestem tak nieziemsko zmęczona po całonocnej nauce ,że niedługo na prawdę zemdleje z przemęczenia.Ale nie mogę iść spać, zadania domowe i nauka na jutrzejszy dzień to tylko początek długiej listy rzeczy do zrobienia przed pójściem spać.
Jutro 7 godzin w szkole - ostatni dzień względnego spokoju - potem do końca tygodnia mam już po dwie godziny matematyki...ach, cudownie.
/dzień 6 - może uda dobić się do tygodnia, na prawdę się staram.Chce przestać się ciąć, dla samej siebie, chce żeby udało mi się z tego wyjść, ale to nie jest tak proste jak się niektórym wydaje/KINARA
 

 
Koniec niedzieli, jutro mam tyle kartkówek że to się nie dzieje a nic nie umiem, zawale 5 kartkówek- trudno.
Ide spać , spałam 3 godziny z soboty na niedziele i szczerze mówiąc dzisiaj bede spała podobnie, jeszcze matematyka mi została do odrobienia i doczytanie lektury do końca- życzcie mi powodzenia.
/dzień 5 - jest ciężko/KINARA
 

 
Wszyscy mówią ,że będzie lepiej. Jakoś się ułoży. Tyle razy słyszałam te brednie i na prawdę chciałabym w nie wierzyć. Chciałabym wierzyć ,że będzie lepiej. Ale nie mogę. Jestem realistką ,na swoje nieszczęście.
Coraz częściej płacze, coraz częściej budze się w środku nocy i nie mogę spać, mimo ,że tego bardzo potrzebuję ,bo w tygodniu zawalam noce nad nauką .Coraz częsciej nie mogę wstać z łóżka chociaż bym chciała. Koleżanki mają do mnie pretensje ,że nigdzie z nimi nie chce wyjść ,ale nie wiedzą ,że poprostu nie jestem w stanie.
Odkąd przestał do mnie pisać nie mam nikogo komu mogę powiedzieć jak na prawdę się czuję, obiecałam sobie ,że nie będę obarczać nikogo swoimi problemami, nie zasługuję na to by ktoś martwił się o mnie. Trochę samotnie się czuję, brakuje mi przyjaciela ale póki co nie jestem w stanie zawierać nowych znajomości. To dosyć trudne kiedy nie wychodzi się z domu.
Muzyka tylko mnie dobija, zresztą tak jak rysowanie. Znowu 2 tygodnie nie grałam na gitarze ale nie mogę się zmobilizować do wstania nie wspominając o sięgnięciu po gitarę.
Ale przecież "będzie lepiej"./dzień 4-staram się/KINARA
 

 
Przyszedł weekend jeszcze nic nie zrobiłam , a matma sama sie nie nauczy.Jutro jadę do miasta żeby koleżanka mnie nauczyła, bo w poniedziałek pisze 2 kartkówki będę zadowolona jeśli uda mi się dostać 3 ...
Jest strasznie, coraz gorzej, trzymam się na razie. Wytrzymajcie ten weekend kochani/KINARA
 

 
nie spałam od początku tego tygodnia, jestem tak wycieńczona że zaraz zasnę ,a muszę się jeszcze nauczyć na 3 kartkówki, jutro 8 godzin lekcji z czego trzy to matematyka...
Coraz gorzej ze mną, nie wytrzymuje sama ze sobą ,znowu za dużo żre.Zaczynam pić- więcej, trudno, to lepsze niż żyletka a czasami wystarcza - trzymajcie się miśki/KINARA
 

 
Cześć pyśki, dzisiaj miałam 3 lekcje i alleluja odwołaną matematykę. Mam dosyć wszystkiego, mój jakże kochany ojciec poinformował moją babcię ,że nie jem mięsa i o panie od słuchania tego starczego pierdolenia o tym jakie to chore chce mi się rzygać.
Nie daje rady, staram się ,ale jest gorzej z dnia na dzień, trzymajcie się cieplutko/KINARA
  • awatar Gość: @Kinara: aha no to siem odkrywam i daje mojego nicka- spadajnadrzefkozigłami XDDDDD
  • awatar Kinara: @gość: o jejku jak ja kocham tego typu komentarze od "gości" którzy wstydzą się wyrazić swoje zdanie pod swoim nickiem :))) Na prawdę musi ci się nudzić ;)
  • awatar Gość: bara bara bo kiniara mięcha nie żre więc jej odwala. I wszyscy mają wokół rację tylko nie ta bara bara kiniara, bo przecież jest gówniara i zamiast słuchać starszych to ona bara bara ta kiniara rzyga bo ponoć wie lepiej a we łbie przecież nieustanne bara bara
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przeżyłam- miałam dzisiaj tylko 4 lekcje z czego jedno okienko a trzęsłam się pół godziny i wymiotowałam w chacie przez stres.Mam już dosyć chociaż minął dopiero poniedziałek, jutro sprawdzian z historii a ja nic nie umiem.Spokojnie, ukarzę się jeszcze dzisiaj, za wszystko.Także odliczanie zerujemy...Trzymajcie się cieplutko misiaczki /KINARA
 

 
Jutro szkoła, nie byłam w niej 3 tygodnie, zgadnijcie czym zaczynam.Owszem matematyką - nie pisałam 2 kartkówek przez nieobecność w ostatnim tygodniu przed feriami i nie rozumiem ostatnich kilku lekcji.Oczywiście nic nie umiem, a jest już prawie 20.Możecie się śmiać ale ogarnięcie matematyki zajmuje mi jakieś 5-6 godzin.Także cudnie.
Mam dosyć, jak bym miała mało problemów zaczął mi się właśnie okres i nienawidzę całego świata.
Jedyny "plus" jest taki że wreszcie będę mogła zajarać! Nóżka się goi...Odliczamy czas jaki uda mi się wytrzymać /dzień 1/
Trzymajcie się miśki/-KINARA
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć Miśki,
no i nie dałam rady.Pocięłam się.Nie wytrzymałam.Poszłam się wykąpać ,a żyletka leżąca w szafce jakby prosiła żeby ją użyć...Jestem beznadziejna, słyszałam to dziś tyle razy że nie wytrzymałam.Dodatkowo wypiłam dość dużo więc chwalmy wynalazcę autokorekty.Nie daje rady, jest coraz gorzej, w końcu dotknę dna.Trzymajcie się /KINARA
 

 
Prawie minęła już sobota a ja nawet nie otworzyłam matematyki, dostane 2 jedynki z najbliższych kartkówek, trudno, nie mam siły.
Ojciec kazał mi dzisiaj sprzątać więc zwlokłam się z łóżka i trochę ogarnęłam pokój.
Nie jarałam prawie 3 tygodnie, potrzebuje tego, bardzo. Wczoraj trochę wypiłam, więc dzisiaj obudziłam się właściwie z 3 godziny temu na lekkim kacu.
Mam dosyć, wszystkiego zwłaszcza szkoły.Jeśli nie zabije mnie rak płuc ani ja sama to zrobi to stres./KINARA
 

 
Wracam , dawno mnie nie było, ale nie miałam ani ochoty ani siły żeby cokoliwek zrobić.
Koniec ferii , przeleciały zbyt szybko by mówic o odpoczynku czy czymś w tym rodzaju.
Strach powraca, szkoła niedługo się zacznie ,a ja wiem, wiem że nie moge tam wrócic.Wiem że nie dam rady.
Nie dotrwam do końca liceum.Można powiedzieć że właściwie wyczekuje chwili w której poczuje że gorzej być nie może i się poddam.Tak się stanie, wiem to.
/Już do niego nie pisze, zablokowałam go na facebooku żeby mnie nie kusiło.Nie moge do niego pisać i chociaż myślę o nim za każdym razem gdy się tnę , wiem że chociaż kilka razy mogłabym tego uniknąć bo by mi pomógł.Ale nie...nie będę ciężarem/-KINARA
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Boję się, sama nie wiem czego.
Potrzebuję go - potrzebuję mieć do kogo się odezwać, powiedzieć ,że nie czuję się najlepiej, że nie mogę ze sobą wytrzymać ,że prawie codziennie myślę czy to wszystko ma sens.Ale wiem - wiem że nie mogę się do niego odezwać , wiem że nie mam do tego prawa i że nie zasługuję na jego uwagę - wiem to.Nie chce wyjść na namolną, pamiętam kiedy on mnie potrzebował, starałam się, ale do czasu.Sama zaczęłam go unikać kiedy zaczęły mnie denerwować wiadomości w stylu "zaraz się chyba zabije".
A teraz najchętniej sama zatruwałabym mu tyłek.
Wiem ,że potrzebuję kogoś, kogos kto mnie zrozumie i pomoże bo sama tego nie udźwignę, moja rodzina nie ma czasu dla mnie, nie mam o to pretensji, mój ojciec ciągle wyjeżdża za granicę do pracy i na prawdę nie mam z tym żadnego problemu.Szczerze? -wole gdy go nie ma.Przynajmniej nie krzyczy i nie wścieka się absolutnie o wszystko.Moja mama jest chora - ma raka więc ciągłe wizyty u lekarzy sprawiają ,że raczej nie mają dla mnie czasu.
Dzisiaj się pocięłam- pierwszy raz ucierpiała moja ręka, nigdy nie byłam na tyle głupia żeby pociąć sobie rękę. Zawsze cierpiały nogi, zwykle prawa.Teraz muszę ukrywać rany, na szczęście dopóki jest zimno chodzenie w bluzie nie jest brane za coś zbyt "podejrzanego". Dzisiaj nie będe spać- nie ma to sensu i na pewno nie wyjdzie.Wiec mam zamiar zaraz troche ogarnąc pokój- tak z 30 minut bo wygląda jak po wybuchu bomby atomowej.Potem zrobię matematykę- nie było mnie w szkole , w nocy lepiej się uczę- uzupełnię temat i pouczę się wzorów.TAKI JEST PLAN, pewnie nic nie wyjdzie ale cóż.
Jutro uczyć muszę się prawie cały dzień bo moje zaległości sięgają zenitu.MUSZĘ przeżyć jeszcze tydzień. O IRONIO! zapomniałabym- w szkole robimy projekt o samoakceptacji, na prawdę chce mi się śmiać jak sobie o tym przypomnę .No nic dobranoc chudzinki - KINARA
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ten rok jest do kitu, kolejne nieobecności w szkole, wczoraj i dzisiaj nie byłam wstanie tam pójść.Został tydzień do ferii, musze cały tydzień iść , nie dam rady , wiem.Już mam dosyć.
Odliczanie "nie cięcia" trzeba rozpocząć ponownie, licznik 0 dni.
Nie wyrabiam sama ze sobą, czekam tylko na cieplejszy okres kiedy spotkania nad wartą z grupą punków będą moją odskocznią, jak co roku.To pomaga, przynajmniej pomagało- mam nadzieje że nadal będzie.
Wie ktoś czy guz mózgu jest dziedziczny i jakie jest prawdopodobieństwa wystąpienia raka w następnym pokoleniu?- w internecie są podzielone opinie, a testy są strasznie drogie, zrobie je jeśli będzie duże prawdopodobieństwo odziedziczenia ale jak to jakieś 2-5% to szkoda mi pieniędzy.

 

 
cholera...dopiero pierdolony wtorek a ja już czuję że umieram .Od jutra do piątku mam po dwie godziny matematyki - istne kurwa niebo.Mam dosyć , chce dotrwać jakoś do ferii.Staram się. Dzisiaj do tablicy podeszły tylko dwie osoby - zgadnijcie kurwa kto był jedną z nich...dokładnie-bierze mnie codziennie do tablicy albo pyta, wkurza się że często mnie nie ma i chce obniżyć mi ocenę, powinnam się właśnie uczyć ale nie jestem w stanie.Przepraszam za tak dużą liczbę przekleństw w tym poście- mam okres- dziewczyny powinny zrozumieć.
No nic jak już ten pierdolony dzień się skończył to spierdolił mi autobus ale tak autentycznie spóźniłam się minutę...Potem stwierdziłam że na chuj mam czekać na następny godzinę na zimnym przystanku- pojadę do babci- i kurwa znowu do kitu bo spierdolił mi też tramwaj- istne kurwa niebo...doszłam do babci pieszo- zajęło mi to 20 minut więc zdążyłam wypić tylko kawę i już musiałam biec na autobus- zdążyłam i co ,o nie nie, nie może być tak pięknie- usiadł koło mnie bezdomny, zrobiło mi się strasznie nie dobrze , ale nie mogę patrzeć jak ludzie chamsko wstają z krzeseł i przesiadają się na inne miejsca kiedy bezdomni koło nich siadają - zastanawiam się jak kurewsko przykro musi być takiej osobie- wytrzymałam tak całe 40 minut drogi po czym wysiadłam ...Po drodze zwymiotowałam, nie wiem czy to przez ten zapach czy fakt że była wtedy 17 a ja zjadłam tylko tosta...Koniec mojej podróży do domu.Mam tak dosyć dzisiejszego dnia i juz jutrzejszego że nie mam siły się uczyć, najwyżej zawalę matematyke...Nie zjadłam dzisiaj obiadu- mój dzisiejszy posiłek to tost i bueno- wiem nie powinnam i jestem na siebie wściekła ale mam okres i nie mogłam go nie zjeść...
/Nie wiem co się ze mną dzieje, mam dosyć wszystkiego, zwłaszcza szkoły , wykańcza mnie psychicznie, nie daje rady.Nie mam siły na nic, nawet na gitarę.TRZYMAJCIE SIĘ CHUDZINKI/-KINARA
 

 
Znowu mnie nie było , przepraszam ,miałam dużo problemów w sumie nadal mam.Ale cóż...
Nie byłam dziś na pierwszej lekcji- nie zdążyłam ale wcale nie było mi przykro z tego powodu.Nikomu nie zaszkodziła nigdy jeszcze jedna matematyka mniej.
Znowu za dużo jem, zdecydowanie za dużo- jestem za gruba, muszę schudnąć po prostu muszę.
Nie tnę się od tygodnia- prawie.To dobry wynik.Staram się.Jutro mam sprawdzian z historii na który jeszcze nic nie umiem...Muszę wytrzymać jeszcze 2 tygodnie- TAK dokładnie tyle muszę czekać na ferie , idę zaraz pograć na gitarze - bo w końcu to dużo lepsze niż nauka...nie wiem jak mi się to udało ale na pierwszy semestr moja średnia wynosi 4,46 - jestem z siebie dumna, a przynajmniej z ocen.
/Napisałam do niego, wczoraj miał urodziny ale byłam zbyt zmęczona by wstać chociażby z łóżka nie wspominając już o wejściu na fb. Złożyłam mu życzenia dzisiaj...i w zasadzie na "dzięki" nasza rozmowa się skończyła, nie wiem, liczyłam chociaż na krótką rozmowę, ale chyba się zbytnio łudzę/-Kinara
 

 
Nawet nie wiem co napisać. Znowu nie byłam w szkole-pani ponoć była wkurzona.Trudno.Nie mogłam wstać.
Powinnam się uczyć ale nie mam siły.Nie mam siły na nic.Jutro musze iść do tej szkoły.Ja pierdziele nie jarałam już z miesiąc jeśli nie lepiej.Wszystko jest nie tak. Bede oglądać film do nocy a potem wstane ledwo żywa o 6 rano.Cudnie.Jeszcze nawet nie zaczęłam uczyć się na matematykę , nie wspominając o chemii z której jutro mam kartkówkę./KINARA
  • awatar ChooCho: :( Zapraszam do mnie.. Trzymaj się. Jak chcesz na pv to dawaj. Wiem co czujesz, mam to za sobą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jest lepiej.Nie dużo ,ale zawsze.Dzisiejszy dzień był krótki, to bardzo dobrze.Nie wytrzymałabym dłużej w szkole.Zaraz muszę nauczyć się na matematykę - rozpoczął się nowy semestr i nie mogę sobie pozwolić na jedynkę- nie z rozszerzenia.
Ahhh tydzień temu nie byłam na sprawdzianie z historii, nadal nic nie umiem więc mam nadzieje że pozwoli mi go pisać za tydzień.
Jest ciężko.Miałam zadzwonić do psychiatryka do mojej przyjaciółki ale nie mogłam, nie wiedziałam o czym mam rozmawiać.Zadzwonię jutro.Dam radę.
Do ferii jeszcze 3 tygodnie-to 24 godziny matematyki!!!
Ja pierdziele.Nie dam rady.Nie mogę zrobić sobie wolnego wcześniej bo dyrektorka już mówi że mam za dużo nieobecności.
/Znowu cisza.Znowu jebana zielona lampka "AKTYWNY".Nie napiszę.Rozmowa z nim już nie będzie taka jak kiedyś i to tylko moja wina.Nie mam z kim rozmawiać o problemach,ale trudno ludzie mają większe problemy/-KINARA
 

 
Znowu się pocięłam.Tym razem bardziej niż zwykle.Szczerze mówiąc nigdy jeszcze nie zrobiłam tego tak mocno i tak dużo.Nie daje rady.Nie byłam w szkole od wczoraj.Nie wiem jak mam iść w piątek, a musze bo mam ostatnie 2 sprawdziany przed zakończeniem semestru.Miałam się uczyć, ale nie mogłam.Moja przyjaciółka miała próbę i wylądowała w psychiatryku.Cudownie.
W piątek mam wf i mam na nim ćwiczyć.Nie wiem jak skoro moja prawa noga wygląda jak wygląda.Zjadłam dziś za dużo, przez stres i całą sytuację ale spokojnie, już się ukarałam.
/Pisałam z nim wczoraj.Dziś się nie odezwał.I dobrze.Nie mam siły na rozmowę, udawanie- nawet pisząc wiadomości.Byłby zawiedziony tym co robie.Ale musze./-KINARA

  • awatar zjawisko dyfuzjii: też tak miałam, ale chyba już 2 miesiące jestem czysta..ale mam ochotę.. ale kontroluj to, nie pozwol sie krzywdzic
  • awatar Aliexpress Zakupy: A mogłaś zamiast tego stuknąć się w głowę albo zjeść pączka. Albo pójdziesz po pomoc albo skończysz jako martwa idiotka. Twoje życie zależy od twoich wyborów.
  • awatar preen: Musisz iść gdzies do kogoś po pomoc, bo tak dluzej nie możesz sie krzywdzić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Rozmowa nie klei się w cale.Liczyłam na to co było kiedyś-przyjacielskie pogawędki na jakikolwiek temat- a teraz w zasadzie kończy się na HEJ...ahhh.
Jest gorzej.W zasadzie tak chujowo nie było dawno temu.Poza grą na gitarze ,która faktycznie daje chwilowe ukojenie nic już nie pomaga.Seriale tylko mnie dołują, muzyka pogłębia smutek który i tak jest już w jednym z wyższych punktów od dawnaaa.
Nie mam siły , nawet na dokończenie tego posta./-KINARA
 

 
Ten weekend dopiero co się rozpoczął a już się kończy.
Niestety moje województwo ma jeszcze dużooo czasu do ferii więc muszę męczyć się z tą pierdoloną szkołą jeszcze miesiąc.
Najchętniej nie poszłabym jutro do szkoły ale ahhh oceny są wystawiane w piątek i frekfencja musi się zgadzać.Może zrobię sobie wolne wtorek-czwartek.To nawet dobry pomysł.Muszę nauczyć się na sprawdzian z matematyki, informatyki i przepisać zeszyt od woku - nawet go nie założyłam, a na piątek muszę dać go pani.Na jutro mam Makbeta- cudownie, nawet nie zaczęłam tej książki.Przeczytam zaraz streszczenie i będe liczyć że pani się nie zorientuje że nie mam pojęcia o czym jest to "dzieło".Mam dość.Wszystkiego.Wszystkich.I tego co się ze mną dzieje.

/Napisał.Próbuje zapomnieć, a on pisze.Bez zbędnego wstępu.Wracamy do punktu wyjścia "hej".Nie spytał co u mnie i dobrze.Skłamałabym.Chociaż rozmowa była drętwa to przynajmniej była.Nie wiem czy się cieszyć czy płakać.Chciałam tego bardziej niż czegokolwiek.A teraz.../-KINARA
  • awatar Kinara: @Mel_ania: dziękuję <3.
  • awatar Kinara: @gość: nawet nie wiem gdzie udało znaleźć się tu jakiś podtekst.Serio.Nie ma absolutnie żadnego.
  • awatar Mel_ania: Nie przejmuj się hejtami,szkoła jest bez sensu ale nic na to nie poradzimy, trzymaj się <3 ściskam serdecznie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Nie mogę, idę spać, po całym tygodniu zapierdalania i spania 10 godzin nareszcie mogę się wyspać- HA! to nie takie łatwe.Co z tego ,że zaraz zejdę z przemęczenia-nie nie mój mózg musi teraz mieć filozoficzne rozważania.
Po tych 5 dniach harowania jak wół żeby nie zdobyć złych ocen i tak dostałam laczka z matmy.TRUDNO- autentycznie już mam to gdzieś.
Muszę jutro gdzieś wyjść, może przejadę się do miasta na 2-3 godziny- nie jarałam już od tygodnia.
Znowu nie dałam rady, pocięłam się - niecierpie samej siebie.
/Jak głupia pół drogi do domu przewijałam nasze stare wiadomości, uśmiechałam się tak jakby właśnie napisał.Ale nie.To znowu złudzenie.Moja wyobraźnia.Nie potrzebuje takiej przyjaciółki jak ja.Ma dziewczynę- to dobrze.Potrzebuje jej.Potrzebuje kogoś kto go kocha.Zasługuje na to./-KINARA
Trzymajcie się chudzinki.

  • awatar Kinara: @zjawisko dyfuzjii: staram sie
  • awatar zjawisko dyfuzjii: też tak często mam, że sie staram a dostaję złe oceny.. trzymaj się nie tnij się:(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znacie to uczucie kiedy wydaje wam się ,że gorzej być nie może? -aż tu nagle BAM jednak może.Nie wiem jak dzisiaj udało mi się przetrać w szkole, miałam dziś 8 lekcji, jutro mam 9 CUDOWNIE.
Mam dosyć siebie i tego pierdolonego życia, nie wiem czy dam radę ciągnąć to dalej- czuje się pusta, nic nie warta i nie mam perspektyw na następne chwile.Nie chce mi się wstać z łóżka.Nie wiem czy jutro uda mi się dotrzeć do szkoły ,jak na razie mam problem z czymkolwiek.
Zaczynam poważnie wierzyć w moje umiejętności aktorskie, przybierany na siłę uśmiech działa.Chociaż dzisiaj było dziwnie- kolega mnie spytał czemu mam bandaż na ręku- powiedziałam,że sobie ją zbiłam, ale chyba nie uwierzył. Ahh...
/Nie mogę, przewijam wiadomości w górę i w dół staram się udawać , że właśnie mi coś napisał i czytam te wiadomości bez większego celu- tak to moje jedyne zajęcie.Nie pomaga.Wręcz przeciwnie, zauważam ile straciłam/-KINARA

  • awatar Alicja_i_Alina: Jest to najnormalniejszy stan dorastającej osoby. Każdy to przechodził w wieku, w którym mózg nabiera cech dorosłości. Życie, kochana. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jest coraz gorzej, znów nie mam na nic siły.Znów czuje się bezużyteczna i beznadziejna.Mam dosyć siebie, nie daje rady.Pocięłam się.Gratulujcie mi wytrzymałam 14 dni.W ciągu tego tygodnia jak na razie spałam łącznie może z 7 godzin.I ciągle rycze.

Koleżanka spytała mnie czy ja w ogóle jem ,bo nigdy nie widziała, żebym to robiła-klasycznie zaśmiałam się i powiedziałam ,że oczywiście jem, tylko czasem w szkole nie zdążę...Coś czuję, że teraz będzie zwracać większą uwagę na to czy jem ahhh...dziś i tak za dużo zjadłam-zdecydowanie za dużo.

/Był aktywny na facebooku...kurewsko mi go brakuje.Nie mogę, wiem.Nie napiszę.Potrzebuję go.Ale nie będę go wyniszczać. Będę cierpieć w samotności.Wcześniej nikt o niczym nie wiedział.Dlaczego teraz brakuje mi kogoś z kim mogę porozmawiać bez przybrania maski/-KINARA
  • awatar Kinara: @(nie)idealna?: Ty też kochana.
  • awatar (nie)idealna?: Też jestem ostatnio bardzo zmęczona i czuję się tak samo. Przedwczoraj też nie wytrzymałam i się pocięłam. Będzie dobrze. Trzymaj się
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Już jestem w domu...Grałam z 30 minut ,ale siostrę boli głowa więc chyba nici z długiej gry na odstresowanie.
Jutro mam tylko 5 lekcji i 2 okienka, zastanawiam się czy się nie zwolnić z EDB, wtedy będę miała tylko 4 lekcje i skończę o 11:35...super plan- przejdę się potem po przyszywki i przypinki do kostki-zbieram się do tego już od dobrego miesiąca.
Jest gorzej niż wczoraj, ale lepiej niż zazwyczaj.Na razie tylko zastanawiam się czy żyletka pomoże, może uda się bez niej spędzić ten wieczór.
Zjadłam dziś rogala - gratulujcie mi.Jestem głodna ale zbyt gruba.Nie mogę sobie pozwolić na przytycie.

/Znowu o nim myślę.Cholera.Niech się wynosi z mojej głowy.Kochałam go-jak przyjaciela.I to chyba było dla niego największym problemem.Napisał do mnie kiedyś :"Wiesz jak to jest zakochać się w dziewczynie, której podoba się inna dziewczyna?"-byłam zbyt pijana by zrozumieć ,że chodzi mu o mnie.Cieszę się ,że nie wie o problemach z odżywianiem.Wiem , że gdyby tak było codziennie pytałby się co zjadłam i nie wiem jak ale swoją magiczną mocą sprawdzał by czy to co napisałam jest prawdą.Zawsze wiedział kiedy kłamałam./-KINARA
 

 
Ugh...20 minut zajęło mojemu komputerowi włączenie się , złapanie wi-fi , włączenie przeglądarki i odpalenie pinger-a.Cudownie.Kocham mój wiejski zasięg.
Matematyki dopiero skończyłam się uczyć.Życzcie mi powodzenia.Będę zadowolona jak dostane z niej 3.
Po gitarę sięgnęłam dziś jeszcze 2 razy.Jest lepiej.Cieszę się.Puki mogę.
Jutro mam tylko cztery lekcje.Dzięki bogu.Kocham mój poniedziałkowy plan: matematyka,angielski,polski i WOS.Do szkoły idę dopiero na za 9:55 więc już w ogóle cudownie.Chyba rozumieją ,że po weekendzie nie tak łatwo się przestawić.
Niestety nie mogło być idealnie dzisiaj.Na śniadaniu się skończyło...
Dobranoc chudzinki./KINARA
 

 
Miał być produktywny dzień, klasycznie.Ale nic nie wyszło.Obudziłam się 20 po 8.Dochodzi 12, a ja cały czas siedzę przy serialach i chyba do 14 się nie oderwę.Potem jak zwykle będę uczyć się na matematykę i WOS w nocy.No cóż.Mówi się trudno.W tym tygodniu mam kartkówkę z hiszpańskiego i już się nią przejmuję - nie mogę sobie zawalić średniej.
Nie jest dziś źle.Naprawdę.Zjadłam śniadanie, nie wymiotowałam i nawet nie myślałam o żyletce.Jeszcze.
Obie moje kotki są na dworze.Tak dokładnie jestem tą wkurwiającą kociarą, która nie ma chłopaka ,ani dziewczyny.Tylko koty.I to one są moją miłością.Przynajmniej ktoś.No nic.Jeśli zaraz nie zaczną dobijać się do drzwi, to przejdę się po dworze.Nie mam kogo poprzytulać.
Na razie tyle.Pograłabym ale moja siostra jeszcze śpi.Poczekam aż wstanie, żeby w pełni wypoczęta mogła posłuchać mojego rzępolenia.
/-KINARA

  • awatar Schowek myśli: Mam ten sam problem, więc dla siebie i dla Ciebie: produktywnego dnia :D myślę, że wszystko będzie dobrze :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Koniec tego dnia, nie był najgorszy, przeżyłam.
Grałam dziś dobre 2 godziny, przestałam jak palce odpadały mi od zbyt mocnego nacisku na struny.
Zjadłam dziś budyń-brawa dla mnie.
Miałam zjeść obiad, ale stwierdziłam ,że nie mogę tyle żreć.Nic mi się nie stanie.Z uczenia się na matematykę nic nie wyszło-kto by się spodziewał?-Zaraz do niej usiądę i ogarnę wzory.Zastanawiam się na cholerę mi było rozszerzenie.
Pewnie gdzieś do 3 będę oglądać filmy-nie wiem czy dobrym pomysłem było obejrzenie "Gwiazd naszych wina" bo w cale nie poprawiło mi to mojego i tak nie za dobrego humoru./-KINARA
  • awatar Nie ma co się denerwować: Odrobinę głupiotka, ale dla mnie niesamowicie urocza komedia to "Legalna blondynka". Stare, ok. Lubiane, oczywiście.
  • awatar chapter19: kurde może obejrzyj sobie coś miłego? Nw, ja polecam osobiście na zły humor Harold i Kumar :D
  • awatar Kinara: @do-kości: nie mogę znaleźć żadnej na tyle dobrej ,żeby nie wyłączyć jej po 10 minutach :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Obudziłam się dziś po 11, obejrzałam serial- na moje nieszczęście u nas ten sezon będzie dopiero tłumaczony, więc oglądam po angielsku...udało mi się go skończyć
Uczę się na matematykę-a raczej patrze na zeszyt i liczę na to ,że wiedza na poniedziałkową kartkówkę sama wejdzie mi do głowy.
Muszę zrobić sobie obiad- ale nie chce mi się do tego stopnia ,że chyba dziś odpuszczę sobie jedzenie...zbieram się do gitary, zaraz chyba pójdę grać bo zeświruję.
Mama wraca dopiero w czwartek ,ojciec ma wrócić dziś albo jutro.Miałam ogarnąć dom...ups chyba nie wyszło.No nic.Trudno.
Nie wiem jak u was ale u mnie jest kurewsko zimno, chyba zaraz rozpalę w kominku bo czuje jakby było z -20 stopni.
Wypiłam dziś herbatę i to jak na razie cała moja dzisiejsza aktywność.Może pogram dziś chwile na PS4 - może pomoże ...
/Staram się nie myśleć, ale nie mogę, zastanawiam się co by powiedział jakby mnie zobaczył, jak bardzo był by zażenowany tym jak nisko udało mi się upaść/-KINARA
  • awatar Demons.: musisz wziąść sie w garść. Ja cały rok stałam w miejscu i dalej tak jest ale staram sie cos zmienic. Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kolejny bezproduktywny dzień...Miałam zamiar dziś pograć trochę na gitarze, chociaż kilka piosenek.Ale nic z tego nie wyszło, zresztą wyprawa do szkoły też skończyła się niepowodzeniem.
Jestem beznadziejna.Wszystko co robię nie wychodzi.Od dobrych 2 godzin zbieram się ,żeby się wykąpać , nie jestem przekonana czy się uda.
Rodzice pojechali ,ojciec jest w Niemczech ,a mama w Warszawie.Jestem sama. To zawsze kończy się źle, na pewno nie tak jak powinno.Nie chce się ciąć, obiecałam sobie, że się postaram ,ale bez /niego/ to nie jest takie łatwe.

/Napisałabym, zadzwoniła- chyba zbytnio się zadręczam.Nie mogę pogodzić się z tym ,że już nie będziemy kumplami jak dawniej.Nie mogę mu tego zrobić, zbyt wiele osób stracił- nie mogę obiecać ,że nie będę następna./-KINARA
  • awatar Demons.: Przerąbane być samemu w domu. Samotność dokucza. Ja to jak jestem sama rozmawiam z psem. Zawsze jest do kogo usta otworzyc.
  • awatar Nuttkaa: bedzie dobrze:)
  • awatar loiuy: nie zadręczaj się.. :) nikt nie mówi że jeżeli wzięłabyś kąpiel jakieś 2h temu to wszystko byłoby z Tobą w normie.. ja sama czasami zbieram się do spania jakies 2-3h i lenistwo bierze góre :-) nie przejmuj sie głupotami
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ach, nic tylko płakać i mieć nadzieję ,że wszystko samo się ułoży.Ale nie - nie będzie lepiej, a świadomość ,że nic nie można z tym zrobić jest tylko bardziej dołująca.
Mam dosyć ,dosyć wszystkiego-spałam wczoraj cztery godziny ,a zjadłam śniadanio-odiado-kolację o 17.
Najchętniej położyłabym się spać i spała bym tak do 12, może 13...Nie daje rady.Nie ruszyłam się z łóżka od prawie 3 godzin i chyba już dziś stąd nie wstanę. Będę oglądać słabe filmy, mając nadzieje że to trochę chociaż pomoże-naiwność niestety należy do tych moich cech ,których mimo chęci nie mogę się pozbyć.

/Zastanawiam się, co bym mu napisała.Powiedziałabym ,że go potrzebuję ,że nawet nie wie jak bardzo pomagała mi rozmowa z nim, nie wie ,że tylko przez niego dziś jestem tu i mogę to pisać- i się nie dowie/ KINARA
  • awatar zjawisko dyfuzjii: wiem co czujesz, wiem co to depresja.. masz leki? mi pomogły mam nadzieję, że Ci się poprawi, musi być lepiej..
  • awatar Nuttkaa: wiem co czujesz, depresja jest okropna..
  • awatar Fat_Girl3333: :( powiem Ci że nic się samo nie ułoży. Musisz wstać i walczyć. Wiem że nie masz siły, że czujesz że ta walka nic nie da. Ale uwierz mi. Da
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Poszłam dziś do szkoły, powiedziałam sama sobie, że jeszcze kilka nieobecności i nie zdam.Było gorzej niż się spodziewałam.Miałam tylko 5 lekcji, klasycznie nic nie zjadłam.Ale miałam tak fatalny humor, że pokłóciłam się z przyjaciółką-szczerze? Nawet nie pamiętam o co, wiem że była to moja wina bo to ja bez powodu na nią najechałam.Nie mam siły codziennie coraz bardziej uświadamiać się w tym jak bardzo jestem beznadziejna.

Chciałam dziś położyć się wcześnie spać, odpocząć, spróbować zasnąć po tym dniu,ale nie ma takiej opcji. Muszę nauczyć się na jutrzejszy dzień...nienawidzę tej szkoły.

/Miałam do niego napisać, naprawdę chciałam to zrobić.Zrezygnowałam, nie będę się narzucać.Cholernie go zraniłam i nie zrobię tego ponownie.Był jedyną osobą która wiedziała o tym, że coś się ze mną dzieje, tylko z nim o tym rozmawiałam i czułam że mnie rozumie.Ale nie doprowadzę do sytuacji w której czuje się za mnie odpowiedzialny, nie sprawie ,że będzie czuł mi się coś winien.Jeśli nie pisze do mnie to widocznie nie chce mnie już znać/ -KINARA
  • awatar Fat_Girl3333: Jeśli jest Ci żal że się z nią pokłuciłaś, przeproś. Powiedz że jest Ci przykro i miałaś zły dzień
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Skończyła się przerwa świąteczna , zaczęła się szkoła do której jeszcze nie poszłam.
Rzygam tym stwierdzeniem "NOWY ROK, NOWA JA"...nie data nie zmieniła absolutnie niczego, nie czuję się starsza, odpowiedzialniejsza, lepsza, czy silniejsza.Nie czuję absolutnie nic, może poza wczorajszym kacem po sylwestrze.
Jedyny plus tego "lepszego" roku to fakt iż otwarcie i z czystym sumieniem mogę powiedzieć ,że "w tym roku się nie cięłam"
Ostatnio jest coraz gorzej, coraz mniej rzeczy sprawia mi przyjemność, coraz więcej we mnie zgorzkniałości - powoli przestaję chyba czuć jakiekolwiek uczucia.Rozwijam jednak swoje aktorskie umiejętności- w klasie nikt się jeszcze nie zorientował ,że nie jestem w najlepszym stanie a minęło już pół roku w tej szkole.
Nie mogę sama siebie zaakceptować, nie mogę znieść tego jak wyglądam, ile ważę i przede wszystkim tego ,że jestem bi.-Wydaje się to banalnie proste-podobają mi się chłopacy i dziewczyny, ale wychowałam się w rodzinie ,która uważa że z osobami lgbt jest coś nie tak, która uważa ,że to nienormalny wymysł chorych psychicznie osób.A ja muszę tego słuchać, muszę słuchać tych "cudownych" żarcików przy każdej najmniejszej okazji gdy tylko w telewizji pojawi się jakaś homoseksualna osoba...
Tak więc witam was serdecznie- KINARA
  • awatar Gość: @Fat_Girl3333: a pasa jużeś miała zboku?
  • awatar Kinara: @Fat_Girl3333: Dziękuję :)) na pewno skorzystam ;)
  • awatar Fat_Girl3333: Kochana, ja też jestem bi. Miałam już dziewczynę i chłopaka. Nie martw się, bedzie dobrze! Zawsze możesz do mnie napisać. Doradzę Ci, pomogę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›